czwartek, 17 listopada 2016

"COŚ MI TO PRZYPOMINA", CZYLI 6 MOTYWÓW, KTÓRE POJAWIAJĄ SIĘ W ZBYT WIELU KSIĄŻKACH


Witajcie książkoholicy! Znacie to uczucie, kiedy czytacie książkę i doskonale wiecie co się stanie, i jak skończy się opowieść? Nie muszę Was pytać, bo doskonale wiem, że to znamy i szczerze nienawidzimy. Co jeszcze wytrąca książkoholika z równowagi?



I SZARA MYSZKA I BAD BOY

Niewinna, nieśmiała i niewyróżniająca się z tłumu dziewczyna poznaje szkolnego bad boy'a. Oczywiście natychmiast rodzi się między nimi gorące uczucie. Idealne połączenie do książek, ale chyba tylko według autorów. Nie wiem, co Wy o tym sądzicie, ale dla mnie jest to totalnie przereklamowane i naciągane.



II "GRECKI BÓG" + ZWYKŁA DZIEWCZYNA

Pewnie wiele z Was czytało "Zmierzch", czy inne książki tego typu, gdzie dziewczyna przeprowadza się do nowego miasta i rozpoczyna 'nowe życie'. Co zazwyczaj otrzymujemy w gratisie? Szkolnego przystojniaka, do którego wzdychają dziewczyny z całej szkoły, który dostrzega ją od razu. Oczywiście zakochują się w sobie na zabój.
Kolejne słabe połączenie, jak dla mnie.



III TRÓJKĄTY MIŁOSNE

Kto nie czytał ani jednej książki z trójkątem miłosnym, niech podniesie rękę w górę. Cóż, muszę przyznać, że może nie jest to dla mnie aż tak irytujące, jak na przykład dwa poprzednie motywy. Zawsze można się trochę podenerwować, czy pocieszyć, kiedy kibicujesz wybranej parze, ale please ileż można.



IV EKIPA KRÓLOWEJ SZKOŁY


Czytając książki o amerykańskich szkołach często poznajemy "królową szkoły". Piękna, bogata, szczupła blondynka z dwoma, trzema przyjaciółkami, które tworzą grupkę wrogów naszej głównej bohaterki, czy bohatera. Najśmieszniejsze jest to, iż dziewczyny wokół naszej "szefowej" są tak beznadziejnie w nią zapatrzone, że zawsze się z nią zgadzają i dają sobą manipulować. Możemy pozałamywać się nad żałosnymi docinkami, przezwiskami i  prób wytrącenia głównego bohatera z równowagi.
Szczerze tego nienawidzę!


V MIŁOŚĆ OD PIERWSZEGO WEJRZENIA

Bardzo lubię wątek romantyczny w książkach. Jeśli tylko pojawia się w lekturze, to od razu lepiej mi się ją czyta. Jedynym moim wymaganiem jest, aby ten wątek był niebanalny. Kto lubi czytać tandetne opowiastki, niesamowicie przewidywalne, które odbierają Wam całą przyjemność z czytania? Kogo cieszy książka, w której historia miłosna jest tak szablonowa, że jesteś w stanie powiedzieć, co się wydarzy i jak się zakończy? Chyba nikogo.
Miłość od pierwszego wejrzenia pojawia się często w książkach i sorry, ale według mnie to jest beznadziejne i nierealne.


VI PRZYJAŹŃ OD PIERWSZEGO WEJRZENIA

Nowa szkoła,  nowi ludzie, siadasz obok jakiejkolwiek osoby w ławce, a po kilku dniach opowiadasz jej całą historię swojego życia. Zna wszystkie Twoje sekrety, problemy rodzinne i rzeczy, których nikomu nigdy wcześniej nie mówiłeś/aś. Nie wiem jak u Was, ale zanim ja dzielę się z kimś moją historią, to muszę zbudować naprawdę solidną barierę zaufania, a przede wszystkim poznać tę osobę.
Kocham, kiedy w książce pojawia się sentencja typu: "Sama nie wiem, dlaczego jej/jemu to mówię. Zdaję sobię sprawę z konsekwencji i wiem, że nie powinnam tego robić, ale jej/jego osoba sprawia, że czuję, iż mogę powiedzieć jej/jemu dosłownie wszystko, chociaż znam ją/go dopiero jeden dzień."


Cieszę się, że przeczytałeś ten post. Co o nim sądzisz? Zgadzasz się ze mną? Które motywy w książkach najbardziej Cię irytują? Może znasz inne, które cię denerwują? Koniecznie daj mi znać w komentarzu! Do zobaczenia.
Oliwia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz